J. Polski Lepiej nie podawać... | Uczelnia nieznana
Liceum, omawiamy Granicę, konkretnie: stosunek Zenona do paryskiej kochanki.
Uczennica: Mi się zdaje, że on traktował ją tylko przedmiotowo, że zaspokajał za jej pomocą swoje potrzeby, pomimo, iż ona sie w nim zakochała. Musiał się gdzieś wyładować, pomimo miłości do żony...
Profesorka: No ale Elżbieta (żona) siebie obwiniała za to, że ja zdradza...
Uczennica: No z jednej strony bezpodstawnie, bo to nie jej wina, że Zenon poznał tamtą Adelę i spotykał się z nią, lecz z drugiej strony też jest trochę jej winy, bo w końcu nie chciała mu da...
(Tu uczennica ugryzła się w język, ale to salwy śmiechu nie zatrzymało...)
Uczennica: Mi się zdaje, że on traktował ją tylko przedmiotowo, że zaspokajał za jej pomocą swoje potrzeby, pomimo, iż ona sie w nim zakochała. Musiał się gdzieś wyładować, pomimo miłości do żony...
Profesorka: No ale Elżbieta (żona) siebie obwiniała za to, że ja zdradza...
Uczennica: No z jednej strony bezpodstawnie, bo to nie jej wina, że Zenon poznał tamtą Adelę i spotykał się z nią, lecz z drugiej strony też jest trochę jej winy, bo w końcu nie chciała mu da...
(Tu uczennica ugryzła się w język, ale to salwy śmiechu nie zatrzymało...)
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Komentarze