ekonomia i zarządzanie, Pani Profesor B. | Uniwersytet Łódzki
W dniu egzaminu pani B. wchodzi do sali po czym mówi:
- Wy to macie dziś szczęście... Nie wiem kto przekupił moją kotkę, ale ta załatwiła się wczoraj złośliwie na mojego laptopa w związku z czym nie mam pytań, które były na dzisiaj. Dostaniecie poziom light.
Pobierz ten tekst w formie obrazka
- Wy to macie dziś szczęście... Nie wiem kto przekupił moją kotkę, ale ta załatwiła się wczoraj złośliwie na mojego laptopa w związku z czym nie mam pytań, które były na dzisiaj. Dostaniecie poziom light.
Chemia | Uniwersytet Łódzki
Na wykładzie z chemii szanowny Pan coś tam tłumaczy, ale za bardzo nikt go nie słucha i nagle ŁUUP i jakiś huk... (Nagle wstał chłopak i krzesło się złożyło po czym wyszedł z sali). Dziewczyny od razu krzyczą Jezu... Na Co wykładowca:
- No tak długie włosy ma... No ale proszę Państwa Jezus wyszedł więc nie nie ma dla kogo prowadzić wykładu.
Po czym podziękował i skończył wykład przed czasem.
Pobierz ten tekst w formie obrazka
- No tak długie włosy ma... No ale proszę Państwa Jezus wyszedł więc nie nie ma dla kogo prowadzić wykładu.
Po czym podziękował i skończył wykład przed czasem.
finanse przedsiębiorstw, J. M. | Uniwersytet Łódzki
Prezentacja nr 2 była omawiana podczas 2 wykładów,w zwiąku z czym po jej skończeniu P. Doktor powiedział:
- Przejdziemy teraz do prezentacji nr 3. Była ona tak wyczekiwana jak śmierć Hanki Mostowiak z pewnego serialu.
Pobierz ten tekst w formie obrazka
- Przejdziemy teraz do prezentacji nr 3. Była ona tak wyczekiwana jak śmierć Hanki Mostowiak z pewnego serialu.
finanse przedsiębiorstw, J.M. | Uniwersytet Łódzki
Prezentacja nr 2 była omawiana podczas 2 wykładów,w związku z czym po jej skończeniu P. Doktor powiedział:
- Przejdziemy teraz do prezentacji nr 3. Była ona tak wyczekiwana tak długo, jak śmierć Hanki Mostowiak z pewnego serialu.
Pobierz ten tekst w formie obrazka
- Przejdziemy teraz do prezentacji nr 3. Była ona tak wyczekiwana tak długo, jak śmierć Hanki Mostowiak z pewnego serialu.
Prawo cywilne, M. | Uniwersytet Łódzki
Na pierwszych ćwiczeniach prowadzący do studentów:
- Na obecności nie zwracam większej uwagi, gdyż sam byłem kiedyś studentem i unikałem wielu zajęć. Powiem państwu szczerze, że ja nie wiem, jak pozdawałem te wszystkie egzaminy. Nie żebym wierzył w cuda... Ale mój kolega, ateista, stwierdził, że jestem żywym dowodem na istnienie Boga.
Pobierz ten tekst w formie obrazka
- Na obecności nie zwracam większej uwagi, gdyż sam byłem kiedyś studentem i unikałem wielu zajęć. Powiem państwu szczerze, że ja nie wiem, jak pozdawałem te wszystkie egzaminy. Nie żebym wierzył w cuda... Ale mój kolega, ateista, stwierdził, że jestem żywym dowodem na istnienie Boga.
Skutki deficytu budżetowego, dr Tomasz Uryszek | Uniwersytet Łódzki
Pobierz ten tekst w formie obrazkaPrzestrzeń turystyczna, Prof. Boguś | Uniwersytet Łódzki
Profesor podczas wykładu:
- Osoby, które nie przerysowują wykresów proszę o przedstawienie odpowiedniego zaświadczenia z przedszkola o ukończeniu kursu rysowania. Druki do pobrania w sekretariacie.
Pobierz ten tekst w formie obrazka
- Osoby, które nie przerysowują wykresów proszę o przedstawienie odpowiedniego zaświadczenia z przedszkola o ukończeniu kursu rysowania. Druki do pobrania w sekretariacie.
Analiza matematyczna, prof. K. | Uniwersytet Łódzki
Pytanie wykładowcy:
- Jak tam u państwa z sesją? Zaliczone wszystko? To już kwiecień zaraz!
- Hmmm... No... Jeszcze...
- Słusznie, co nagle, to po diable, prawda?
Pobierz ten tekst w formie obrazka
- Jak tam u państwa z sesją? Zaliczone wszystko? To już kwiecień zaraz!
- Hmmm... No... Jeszcze...
- Słusznie, co nagle, to po diable, prawda?
Matematyka dyskretna, J.R. | Uniwersytet Łódzki
W trakcie wykładu pan profesor zaprezentował jakiś szczególnie zawiły problem, mówiąc:
- Tym mogą państwo zagiąć prowadzącego fizykę kwantową!
Na to odzywa się głos z sali:
- My nie zaginamy, to niebezpieczne.
- Wie pan co, słusznie, ja też bym się zemścił...
Pobierz ten tekst w formie obrazka
- Tym mogą państwo zagiąć prowadzącego fizykę kwantową!
Na to odzywa się głos z sali:
- My nie zaginamy, to niebezpieczne.
- Wie pan co, słusznie, ja też bym się zemścił...
