PO, pan "rzeczka" | Gimnazjum
Na lekcji PO pan "rzeczka" stwierdza, że czas nadrobić straty w dzienniku. Wyciąga na środek klasy chłopaka. "Rzeczka" pyta
- No dobra chłopie, masz sytuację: jedziesz samochodem, nagle spod maski zaczyna Ci się kopcić, zjeżdżasz na bok otwierasz maske, a tam ogień, co robisz?
- Eeee... noo... gaszę to.
- Ale czym?
- Eee... gaśnicą?
- Ale nie masz gaśnicy, zapomniałeś z domu, co robisz?
- Nasikam?
Chyba nie muszę opisywać śmiechu na sali
- No dobra chłopie, masz sytuację: jedziesz samochodem, nagle spod maski zaczyna Ci się kopcić, zjeżdżasz na bok otwierasz maske, a tam ogień, co robisz?
- Eeee... noo... gaszę to.
- Ale czym?
- Eee... gaśnicą?
- Ale nie masz gaśnicy, zapomniałeś z domu, co robisz?
- Nasikam?
Chyba nie muszę opisywać śmiechu na sali
Matematyka, Maria.B | Gimnazjum
Mieliśmy lekcję z dyrą.Siedizmy spokojnie ona pisze cos na tablicy.Nagle do klasy w połowie lekcji wchodzi do klasy i siada w ławce.Dyra odwraca się,patrzy i pyta:
-A pan co tak późno ?
-A bo....
-A co ?
-Gówno!
-To już nie pierwszy raz z kolei jak się odzywasz niestosownie do grona pedagogicznego.Obiecałam ci to juz poprzednim razem więc : Zawieszony jesteś na tydzień !
-Dziękuje! Oto mi chodziło, akurat tyle chciałem wolnego!To ja idę , narka!
Wziął plecak, wstał i wyszedł.
-A pan co tak późno ?
-A bo....
-A co ?
-Gówno!
-To już nie pierwszy raz z kolei jak się odzywasz niestosownie do grona pedagogicznego.Obiecałam ci to juz poprzednim razem więc : Zawieszony jesteś na tydzień !
-Dziękuje! Oto mi chodziło, akurat tyle chciałem wolnego!To ja idę , narka!
Wziął plecak, wstał i wyszedł.
j.polski, wafel | Gimnazjum
Proste zadanie: przekształcić jeden wyraz w zdaniu tak, aby nie zmieniło swego znaczenia. Zdanie wyjściowe brzmiało: "poznałem ładną dziewczynę". Kolega Maciej proszony o odczytanie:
[M]: Poznałem ładną dziewicę
Na to nauczyciel:
[N]: Życzę Ci tego z całego serca!
[M]: Poznałem ładną dziewicę
Na to nauczyciel:
[N]: Życzę Ci tego z całego serca!
chemia, pani S. | Gimnazjum
Przypomniała mi się taka historyjka z czasów szkolnych.
Na lekcji z chemii nauczycielka zrobiła odpytówkę. Trafia na kolegę, który do orłów z tegoż przedmiotu nie należał. Kumpel ma napisać na tablicy wzór siarczanu potasu [K2SO4]. Kombinuje jak koń pod górkę, za nic nie może wymyślić, jak to zapisać. Przynajmniej wpadł na pomysł by spojrzeć na układ okresowy i ściągnąć stamtąd symbole pierwiastków. W końcu w przypływie ułańskiej fantazji wypisuje na tablicy "SOK"
Na lekcji z chemii nauczycielka zrobiła odpytówkę. Trafia na kolegę, który do orłów z tegoż przedmiotu nie należał. Kumpel ma napisać na tablicy wzór siarczanu potasu [K2SO4]. Kombinuje jak koń pod górkę, za nic nie może wymyślić, jak to zapisać. Przynajmniej wpadł na pomysł by spojrzeć na układ okresowy i ściągnąć stamtąd symbole pierwiastków. W końcu w przypływie ułańskiej fantazji wypisuje na tablicy "SOK"
Chemia | Gimnazjum
Nauczycielka chemii Zwraca się do "elity" klasowej siedzącej z tyłu:
-Ja wiem że chłopcy w wieku 13 do 19 lat mają spermę zamiast mózgu ale to nie powód by się tak wygłupiać.
-Ja wiem że chłopcy w wieku 13 do 19 lat mają spermę zamiast mózgu ale to nie powód by się tak wygłupiać.
Matematyka, Pani M.Sz. | Gimnazjum
-Tomek! Dlaczego ty masz w zeszycie tylko co trzecią lekcje??
-Bo to wersja demonstracyjna.Za pełną musi Pani zapłacić.
Ku jemu zdziwieniu Matematyczka wyjmuje 5zł i mówi:
-Masz kup sobie co chcesz , ale jutro widzę tutaj uzupełniony zeszyt.
-Bo to wersja demonstracyjna.Za pełną musi Pani zapłacić.
Ku jemu zdziwieniu Matematyczka wyjmuje 5zł i mówi:
-Masz kup sobie co chcesz , ale jutro widzę tutaj uzupełniony zeszyt.
historia | Gimnazjum
omawiamy temat o zjednoczeniu Niemiec, jak zwykle nikt nic nie wie. w pewnym momencie pani D. pyta nas, jak się zjednoczyło to państwo. oczywiście nikt nic nie mówi, w pewnym momencie pani D. zaczyna krzyczeć i:
- A co wy myślicie?! Że jeden przy drugim usiadł, powiedzieli "tak sobie zjednoczymy", wyciągnięli telefon, zadzwonili na drugie Niemcy i "TO SIĘ CHŁOPAKI JEDNOCZYMY" i się zjednoczyły Niemcy tak ?!
- A co wy myślicie?! Że jeden przy drugim usiadł, powiedzieli "tak sobie zjednoczymy", wyciągnięli telefon, zadzwonili na drugie Niemcy i "TO SIĘ CHŁOPAKI JEDNOCZYMY" i się zjednoczyły Niemcy tak ?!
