Profil użytkownika
wszystkie |
na głównej |
w poczekalni |
archiwum |
komentarze
Yassamet
| Zamieszcza rodzynek od: | 26 maja 2011 o 20:48 |
| Ostatnio: | 3 stycznia 2012 o 0:31 |
- Rodzynków na głównej: 2 z 2
- Punktów za rodzynek: 123
- Komentarzy: 0
- Punktów za komentarze: 0
J. Polski, Lepiej nie podawać... | Uczelnia nieznana
Liceum, omawiamy Granicę, konkretnie: stosunek Zenona do paryskiej kochanki.
Uczennica: Mi się zdaje, że on traktował ją tylko przedmiotowo, że zaspokajał za jej pomocą swoje potrzeby, pomimo, iż ona sie w nim zakochała. Musiał się gdzieś wyładować, pomimo miłości do żony...
Profesorka: No ale Elżbieta (żona) siebie obwiniała za to, że ja zdradza...
Uczennica: No z jednej strony bezpodstawnie, bo to nie jej wina, że Zenon poznał tamtą Adelę i spotykał się z nią, lecz z drugiej strony też jest trochę jej winy, bo w końcu nie chciała mu da...
(Tu uczennica ugryzła się w język, ale to salwy śmiechu nie zatrzymało...)
Pobierz ten tekst w formie obrazka
Uczennica: Mi się zdaje, że on traktował ją tylko przedmiotowo, że zaspokajał za jej pomocą swoje potrzeby, pomimo, iż ona sie w nim zakochała. Musiał się gdzieś wyładować, pomimo miłości do żony...
Profesorka: No ale Elżbieta (żona) siebie obwiniała za to, że ja zdradza...
Uczennica: No z jednej strony bezpodstawnie, bo to nie jej wina, że Zenon poznał tamtą Adelę i spotykał się z nią, lecz z drugiej strony też jest trochę jej winy, bo w końcu nie chciała mu da...
(Tu uczennica ugryzła się w język, ale to salwy śmiechu nie zatrzymało...)
